Od pierwszej krótkiej zapowiedzi filmu Eudezet minęło ponad 3 lata. Niektórzy zupełnie zapomnieli o tym projekcie, inni po prostu czekali, a kolejni nie mogli wysiedzieć i brała ich nerwica że jeszcze go nie ma. Ja należałem chyba do tych drugich, choć z każdą informacją, filmem czy w końcu zapowiedzią premiery, jarałem się niesamowicie. Gdy zobaczyłem informację o nadchodzącej łódzkiej produkcji byłem tak podekscytowany, że pomyliły mi się daty i do ostatniego dnia byłem przekonany, że premiera jest tydzień później. Na całe szczęście znajomy wyprowadził mnie z błędu i szczęśliwie udało mi się dotrzeć na premierę.
Do kina Charlie przybyło sporo osób. Niektórzy nawet na godzinę przed seansem, by pomimo chłodnego powietrza, zagrać sobie w SKATE’a. Powoli napływało coraz to więcej ludzi, sala się wypełniała, można było spotkać sporo znajomych twarzy, jak i tych znanych większości Wam zapewne z filmów. Zobaczyć można było różnych teamriderów, np. firm Hate, Nervous, Pogo, Amok, czy Rush. Nie mogło również zabraknąć reżysera filmu „EUDEZET”, czyli Krzyśka Sereczyńskiego.
| Po przemowie autora rozpoczęła się projekcja. Nie będę filmu opisywał, zwłaszcza że pewnie lada dzień trafi on do sieci i sami zobaczycie namiastkę tego na co stać Łódź i jej skaterów. Napiszę Wam tylko że jest na co popatrzeć, bo każdy przejazd jest lepszy od drugiego. Ja nie mogłem osobiście wysiedzieć jak dowiedziałem się że w przejeździe Serka będzie jego Switch Front Filip z Macby. Wcześniej widziałem go niestety tylko na okładce pewnego pisma.
Po projekcji większość uśmiechniętych i zadowolonych ludzików udała się na afterparty, czego też nie będę opisywał. Skorzystam z okazji i pozdrawiam wszystkich, którzy na premierze się zjawili, a zwłaszcza ekipę z Siedlec z którą świetnie się bawiłem na afterku. Do zobaczenia na kolejnych projekcjach!
Fotorelacja z imprezy |