|
|
Mitt GV Recenzja + zdjęcia | W poszukiwaniu nowego blatu do fb natrafiłem na Mitta GV. Na oko blat wydawał się być porządnie wykonanym, ze sporym profilem. Spodobał mi się i szczerze mówiąc napaliłem się na niego. Wiele osób mi go polecało lecz wśród tych głosów nie zabrakło także opinii negatywnych, choć co prawda były one znaczną mniejszością.
W końcu postanowiłem go zamówić. Pomyślałem że warto go wypróbować, a 25 zł to wcale nie taka wielka suma. Jak zwykle paczka z Mitta przyszła po 2 tygodniach. Co prawda jest to denerwujące ale już po którymś zamówieniu się przyzwyczaiłem.
Blacik ładnie zapakowany, w woreczek z firmową tekturką. Do blatu czarny grip + 2 naklejki. Wszystko ładnie widać na zdjęciach. Gdy otworzyłem byłem mile zaskoczony wykonaniem blatu – dziurki na montażówki równo wywiercone, profil piękny, dość głębokie dziurki na kingpiny co jest oczywiście plusem. Na lakier też nie narzekam, po obu stronach jest go wystarczająco dużo. Ogólnie, na oko żadnych zarzutów.
Jak już wspomniałem, dziurki są równiusieńkie więc wkręcanie trucków szło jak po maśle.
Po chwili zauważyłem na powierzchni blatu (od strony gripu) małe niedociągnięcie. Kawałek drewna odstawał dość mocno od profilu. Pomyślałem że pewnie będzie czuć to pod tejpem.
Jednak po jego naklejeniu wszystko było w porzadku. Oto zdjęcie tej usterki:

O samej jeździe nie będę się rozpisywać, bo śmiga się świetnie. Bez wahania mogę stwierdzić że jest to najlepszy blat Mitta (tj. najbardziej udany model). Polecam go wszystkim – początkującym jak i zaawansowanym. A ja osobiście czekam aż mitt wprowadzi kolorowe warstwy i grafiki na blatach na zamówienie. Obejrzyjcie zdjęcia :)
Elo.
 
|  
 
 
 
 

| | | | | |
|
|