| Zawsze myślałem, że należymy do jednej wielkiej rodziny skejcików, bez względu na to gdzie mieszkamy, a na pewno bez względu na to jak się ubieramy, jaką deskorolkę preferujemy, przez kogo jesteśmy sponsorowani, bądź ile decków skaczemy. Może ta „wielka rodzina” to zbyt podniosłe słowa, bo przecież raczej się wszyscy nie znamy, jednak przyznacie, że dzięki deskorolce taka taką znajomość szybciej można nawiązać niż na przykład gdybym ja puszczał latawce a Ty hodował kanarki. Tak czy inaczej deskorolkowcy na ulicy się poznają, czasem profilaktycznie witają, pozdrawiają, a nawet na spontanie zawierają znajomość wymieniając się numerami telefonów czy mailami. Zawsze deskorolkowcy znajdą temat do pogadania omawiając ostatni film , wywiad, czy chociażby zawody, wymieniając się informacjami o spotach. Ten mój piękny obraz zawsze miałem przed oczami. Co prawda od czasu do czasu zasłaniany jakąś malutką mgiełką w postaci wypowiedzi kogoś na forum internetowym, kto oceniał i oczerniał kogoś innego po tym jak na przykład zaprezentował się na zawodach, bądź że nie należy mu się sponsoring. | Wszystko to traktowałem z przymrużeniem oka, uważając za jakieś pojedyncze przypadki, objaw zazdrości, zawiści lub dziecięcej głupoty. Jednak ku mojemu przerażeniu te głosy nie cichną, wręcz przeciwnie zaczynają być bardziej doniosłe i, o zgrozo, niejednokrotnie wypowiadane przez ludzi, których uważałem za opiniotwórczych znawców tematu siedzących w tym bardzo długi czas. Nie mam pojęcia co jest podłożem takiego stanu rzeczy, jednak proszę opamiętajcie się. Spotykamy się często, jeździmy razem na desce, łączy nas ta sama zajawka Po co zatem komplikować sobie życie dokonując klasyfikacji: ten to ksero 50 Centa, a ten to brudny pancur żywcem wycięty z Przystanku Woodstock.
Tolerujmy, ba, wspierajmy nawet swoje zajawki nawzajem bez względu na to jak one są różne od naszej, wiedząc, że jedną mamy wspólną, która, czy nam się podoba czy nie, łączy nas w jedną wspólną rodzinę. - Andrzej S.
Artykuł pochodzi z INFOmagazine #16
Strona INFOmagazine |