Deski snowboardowe Snowboard wiązania Buty snowboardowe Gogle snowboard Kurtki snowboardowe Rękawice snowboard
zdjęcia, mp3, newsy, filmy, artykuły, imprezy

snowboard artykuły


Capita Horrorscope Recenzja


Dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora marki Capita Snowboards oraz portal Andegrand.pl, przez kilka ostatnich miesięcy miałem przyjemność testować deskę Capita Horrorscope 153. Podczas tego czasu deska była używana przede wszystkim do jibbowej jazdy, zarówno w parku jak i na streecie. Udało się także poskakać średniej wielkości skocznie, oraz pojeździć po stoku.

Na początek zacznę od suchych faktów na temat deski. Deska jest stworzona do jeżdżenia w parku, w mieście i po wszystkim co nie jest śniegiem, w porównaniu do zeszłorocznego modelu została całkowicie przebudowana, pierwsze co da się zauważyć to ścięty nose i tail, dzięki czemu rider może zejść w dół z rozmiarem deski, bez utraty właściwości. Producent zapewnia także że jest lżejsza i mocniejsza od poprzedniego modelu, a to duże plusy jeśli chodzi o deskę do jibbingu.  W sprzedaży mamy bardzo szeroką gamę rozmiarów, zaczynając od 141cm kończąc na 157cm, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie.

Do testów wybrałem deskę o długości 153cm (183cm wzrostu i 74kg wagi) była to dla mnie  nowość, gdyż zazwyczaj wybierałem krótsze deski, jednak tym razem postanowiłem za eksperymentować i wziąć coś dłuższego dzięki czemu chciałem zyskać większy komfort i stabilność na dużych, stromych przeszkodach.  Pierwszy kontakt z deską na śniegu nie urzekł mnie aż tak bardzo, moje spostrzeżenia to „dłuższa, szersza i twardsza od mojej poprzedniej deski”. Jednak po krótkim czasie zacząłem się przyzwyczajać i doceniać rozmiar jaki wybrałem, zwykły frontboard nie sprawił mi jeszcze nigdy takiej przyjemności jak na tym blacie. Deska idealnie spisuje się na poręczach i przeszkodach jibbowych, nie jest ani za twarda ani za miękka. Pressy wchodzą bez większych problemów nawet na stromych poręczach, jest to spowodowane kształtem który zastosowano, zero camber między wiązaniami i odwrócony camber za wiązaniami. Deska nie jest typowym naleśnikiem który gnie się w każdą stronę bez użycia siły, ale to także uważam za plus, deska lepiej spisuje się dzięki temu na dużych przeszkodach oraz na stoku i skoczniach.  Jeśli chodzi o jazdę na stoku, to całkiem nieźle sobie radzi jak na deskę do freestylu, przyjemnie się ją prowadzi, nawet przy wyższych prędkościach krawędź trzyma całkiem w porządku, jak na miękką deskę do jibbu byłem naprawdę pod wrażeniem.  Skocznie, udało się poskakać na kickerze z około 9m flatu i nie miałem większych problemów związanych z deską,  da się na niej polatać całkiem przyjemnie, lądowania są stabilne, jak na polskie warunki gdzie większość czasu jeździ się po metalu, w zupełności wystarczy jeśli już uda się znaleźć jakąś skocznie.


Jak dla mnie naprawdę fajna propozycja dla osób które szukają deski do jazdy po parku, odnajdą się także na niej zaawansowani riderzy którzy mają w planie jeździć w mieście i nie oszczędzać deski. Mogę także polecić ją osobom które dopiero chcą zacząć swoją przygodę ze snowboardingiem i szukają uniwersalnej deski do nauki, ale w przyszłości pozwoli im na rozwój i próby freestylu. Jeśli nie wiesz jaka długość idealnie Ci siądzie, a wybór jest naprawdę szeroki, warto odezwać się do chłopaków z Capita Snowboarding Polska, a na pewno w sposób profesjonalny i kompleksowy pomogą w wyborze odpowiedniej deski dla Ciebie.

Foto: Paweł Tichoniuk

Tekst: Adam Adamski


AdamNMD
2015-02-25 11:51:26

Liczba komentarzy: 0
podpis:

wpisz ander:
pozostało znaków:
Twój IP to: 54.196.42.146 zostanie on zapisany z wpisem.


snowboard
Najlepsze zdjęcie

aktywność na portalu

Buty CIRCA - VALEO
-67%
79zł
Koszulka Carhartt - Script
-68%
39zł
Buty ETNIES - THE SCAM
-41%
159zł
Blat DGK - Airbrush Dane Vaughn
Blat TOY MACHINE - BENNETT GOTH GIRL
-21%

aktualnie na portalu

zalogowanych: 0, gości: 143
• ©2004-2018 by andegrand.pl
• ISSN 1899-6809
KontaktStopka Redakcyjna
RegulaminPolityka Cookies